sobota, 17 listopada 2018 r.  Imieniny: Grzegorza, Salomei, Walerii
Wiadomości z tagiem Aleksandrą  RSS
Price wraca na gali Whyte - Chisora II. Rywalem Tom Little

Dodano: 14.11.2018 18:35 | 1 odsłon | 0 komentarzy


David Price (22-6, 18 KO) pomimo kolejnych porażek wciąż nie zamierza kończyć bokserskiej kariery. 35-latek następny pojedynek ma stoczyć 22 grudnia na gali organizowanej w Londynie.
Kolejnym rywalem pięściarza z Liverpoolu ma być Tom Little (10-6, 3 KO). Price w tym roku stoczył dwie walki, przegrywając z Sergiejem Kuzminem i Aleksandrem Powietkinem.
Główną atrakcją grudniowej imprezy będzie rewanżowe starcie Dereka Chisory z Dillianem Whytem. Jeśli Whyte po raz drugi wygra z "Del Boyem", wiosną prawdopodobnie dojdzie do jego rewanżu z Anthonym Joshuą.

Źródło: www.ringpolska.pl

Powietkin lub Parker - pomysły Hearna na debiut Usyka w ciężkiej

Dodano: 11.11.2018 23:35 | 1 odsłon | 0 komentarzy


Na początku przyszłego roku swoją pierwszą walkę w kategorii ciężkiej ma stoczyć niekwestionowany mistrz świata wagi junior ciężkiej Oleksandr Usyk (16-0, 12 KO). Eddie Hearn, który został niedawno promotorem Ukraińca, już ma kilka pomysłów na jego debiut w "królewskiej" dywizji.
- Mamy mnóstwo pomysłów. Waga ciężka przeżywa teraz wspaniały okres. Mamy tylu świetnych pięściarzy, których możemy łączyć w znakomite pary. Usyk w pierwszej walce w wadze ciężkiej może zmierzyć się z Aleksandrem Powietkinem, Josephem Parkerem czy Carlosem Takamem - mówi Hearn.
- Chcemy, żeby Usyk boksował w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. To pięściarz, który nie boi się wyzwań i na pewno nie będziemy prowadzić go w wadze ciężkiej za rękę - przekonuje szef grupy Matchroom.
Usyk aktualnie dzierży mistrzowskie pasy federacji IBF, WBO, WBA i WBC w wadze ciężkiej. Wkrótce wszystkie te tytuły prawdopodobnie zostaną przez Ukraińca zwakowane.

WHYTE CHĘTNIE PRZYWITA USYKA W WADZE CIĘŻKIEJ

Dodano: 11.11.2018 20:01 | 1 odsłon | 0 komentarzy

Dillian Whyte gotowy i chętny na starcie z Aleksandrem Usykiem.

Źródło: www.bokser.org

Przed walką Szpilka - Wach: chcą urwać sobie głowy

Dodano: 10.11.2018 13:06 | 1 odsłon | 0 komentarzy


Na gali w Gliwicach w sobotę dojdzie do walki Artura Szpilki z Mariuszem Wachem. Obaj pięściarze są po przejściach i rządni wygranej. Dla każdego przegrana może oznaczać koniec kariery.
Znają się i lubią od lat. W sobotę w ringu nie będzie to miało jednak żadnego znaczenia. Sami przekonują, że kiedy wejdą między liny „będą sobie chcieli urwać głowy”. Wygrany ruszy dalej, znowu zacznie ocierać się o szeroką czołówkę wagi ciężkiej. Przegranemu, przynajmniej przez jakiś czas, zostaną pojedynki dalekie od tych wymarzonych. Artur Szpilka i Mariusz Wach, czyli główni bohaterowie sobotniej gali w Gliwicach, są w trudnych momentach karier. 

29-letni „Szpila” jeszcze w 2016 roku bił się o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji WBC z Deontayem Wilderem. I szło mu całkiem nieźle aż do chwili, gdy w dziewiątej rundzie nadział się na kontrujący cios Amerykanina i padł nieprzytomny na deski. Później pobił go Adam Kownacki i szczególnie ta porażka zabolała Szpilkę, który do dzisiaj często powtarza, że marzy o rewanżu z rodakiem mieszkającym na co dzień w USA. Później pobił Dominicka Guinna w Warszawie, ale trudno to nazwać jakimś szczególnie cennym osiągnięciem.

Wach też ma za sobą walki na szczycie wagi ciężkiej. W 2012 roku w Hamburgu w starciu o pasy IBF, WBA i WBO dwanaście rund bił go Władymir Kliczko i chyba tylko Polak wie, jakim cudem nie padł na deski. Potwierdził wtedy, że ma granitową szczękę. Gorzej, że potem potwierdził się też pozytywny wynik jego badania dopingowego. Później, w 2015 roku, spotkał się z Aleksandrem Powietkinem i przegrał przed czasem. W ostatnim występie, niemal równo rok temu, poległ z Jarrellem Millerem. Warto jednak wspomnieć, że Wach przegrał wtedy nie tylko z ostatnim pogromcą Tomasza Adamka, ale też kontuzją ręki.

 

BELLEW: W RAZIE POTRZEBY ZROBIĘ ULICZNĄ WOJNĘ - USYK: NAJTRUDNIEJSZY RYWAL

Dodano: 09.11.2018 5:18 | 1 odsłon | 0 komentarzy

Rośnie napięcie przed jutrzejszą walkę pomiędzy charyzmatycznym Tonym Bellew (30-2-1, 20 KO) a absolutnym mistrzem świata wagi junior ciężkiej, Aleksandrem Usykiem (15-0, 11 KO).

Źródło: www.bokser.org

Wach o Szpilce: ryją mu głowę, szkoda gadać co tam się dzieje

Dodano: 08.11.2018 11:59 | 0 odsłon | 0 komentarzy


Mariusz Wach (33-3, 17 KO) jest wyluzowany i pewny siebie przed przed sobotnim starciem z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO) na gali Knockout Boxing Night #5 w Gliwicach. - Za mną 12 tygodni ciężkiej pracy. Wyjdę do ringu, by zrobić swoje. Zamierzam pokonać Artura szybciej niż Adam Kownacki - zapowiada „Wiking” w wywiadze dla "Super Expressu.
Walka z rodakiem wzbudza dodatkowe emocje?
Mariusz Wach: Nie czuję nic specjalnego. Walczyłem i sparowałem już z o wiele lepszymi zawodnikami, dlatego podchodzę do tego pojedynku normalnie, tak jak do każdego kolejnego. Przygotowuję się na mańkuta, mierzącego 190 cm i ważącego ponad 100 kg. Jego nazwisko nie ma dla mnie znaczenia.
Z obozu Artura docierają pozytywne sygnały. Podobno wyglądał naprawdę dobrze na sparingach z Aleksandrem Ustinowem i Robertem Heleniusem.
Znam tych panów, sparowałem z nimi. Nie będę mówił, jak wyglądały nasze sparingi, ale powiem tak: to nie jest żaden wyznacznik. Obaj przyjechali bez formy, na „roztrenowaniu”, nie szykują się do żadnej walki. To, że Artur dobrze z nimi wyglądał na sparingach, to o niczym nie świadczy.
Artur chce być jak kot: oszczędzać energię, a potem zaatakować z impetem.
Ryją mu tę głowę… On już sam nie wie czy ma być kotem, Szpilką, czy kimś jeszcze innym. Nie zdziwię się, jak wejdzie do ringu w przebraniu kota. Nie wiem co siedzi w jego głowie, ale jego doradcy robią mu takie spustoszenie, że szkoda gadać.
A ty będziesz: lwem, tygrysem, czy jeszcze innym zwierzęciem?
Będę byle jakim psem i dam sobie z nim radę. Nie muszę być nawet agresywnym pitbullem, wystarczy, że będę zwykłym burkiem i przegonię tego kotka. 

 

Charr zachowa pas mistrza WBA, pomimo wpadki dopingowej

Dodano: 07.11.2018 7:09 | 1 odsłon | 0 komentarzy


Wygląda na to, że Manuel Charr (31-4, 17 KO) pomimo wpadki dopingowej i wykrycia w jego organizmie niedozwolonych środków, będzie mógł zachować pas regularnego mistrza świata WBA wagi ciężkiej. Wszystko z powodu błędów proceduralnych - informuje niemiecki "Der Spiedel".
Środki dopingujące w organizmie Charra wykryto pod koniec sierpnia. Momentalnie odwołano wtedy planowaną na 29 września walkę z Fresem Oquendo. Wszycy oczekiwali także szybkiej decyzji od federacji WBA, która powinna pozbawić pięściarza urodzonego w Libanie pasa mistrzowskiego.
Tak się jednak nie stało i niewykluczone, że taka decyzja nie zostanie w ogóle podjęta. Laboratorium, które wykonywało badanie Charra popełniło błąd. Próbka "B" z badaniem Charra została otwarta bez obecności pięściarza, ani żadnego z jego pełnomocników, co złamało procedurę badań antydopingowych. W przeszłości takie sytuacje prowadziły już do anulowania badania oraz pozwalały uniknąć kary.
Charr tytuł World Boxing Association wywalczył w listopadzie ubiegłego roku, wygrywając z Aleksandrem Ustinowem. Na razie nie wiadomo, jak WBA zachowa się w tej sprawie.

Źródło: www.ringpolska.pl

Wach: Szpilka się zmienił? Bzdura. Ja trenowałem nawet w nocy

Dodano: 03.11.2018 10:10 | 1 odsłon | 0 komentarzy


- Do tej walki trenowałem nawet w nocy, wstałem przez kilka tygodni o godz. 3.30, żeby biegać - mówi Mariusz Wach (33-3, 17 KO), który 10 listopada stoczy walkę z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO). Pojedynek dwóch byłych pretendentów do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej będzie główną atrakcją gali Knockout Boxing Night w Gliwicach.
Obaj pięściarze zakończyli już sesje sparingowe przed najważniejszym wydarzeniem 2018 roku na polskich ringach. Szpilka swoje przygotowania spędził w Warszawie, gdzie sparował m.in. ze znanymi Robertem Heleniusem i Aleksandrem Ustinowem, z kolei Wach najpierw odbył w górach, z kolei później przeniósł treningi do dobrze znanego mu Dzierżoniowa.
- Jestem zmotywowany jak nigdy, można powiedzieć, że trenowaliśmy aż za dużo. W trakcie obozu w górach robiliśmy po trzy treningi dziennie. Wstawałem o 3.30 w nocy, żeby biegać, potem robiliśmy jeszcze siłownię i trening bokserski. Niczego nie zaniedbaliśmy, to było 12 tygodni bardzo ciężkiej pracy - przekonuje w rozmowie z TVP Sport Wach.
- Szpilka mówi, że się zmienił, ale ja wiem, że to nieprawda. On nie nauczy się w miesiąc czy dwa boksować na nowo. Nie wyeliminuje w tym czasie swoich starych nawyków, będzie opuszczał ręce, a ring będzie dla niego z każdą minutą coraz mniejszy. Szpilka będzie nowym zawodnikiem przez kilka sekund każdej rundy, ale jak dojdzie zmęczenie, to o wszystkim zapomni - twierdzi "Wiking".
Dla Wacha będzie to powrót na ring po rocznej przerwie i pechowej porażce z Jarrellem Millerem. Amerykanin, który niedawno szybko znokautował Tomasza Adamka, przeboksował z Wachem dziewięć rund, jednak pojedynek został przerwany, kiedy Polak nie był w stanie zadawać ciosów kontuzjowaną prawą ręką. 
- Ze zdrowiem wszystko jest w porządku, ja jestem gotowy na wojnę. Wiem, że będę musiał być w tej walce agresywny od samego początku. Myślę, że obaj postawimy wszystko na jedną kartę, a wygrają na tym kibice, bo zobaczą świetny pojedynek - podsumowuje pięściarz z Krakowa.
Podczas tej samej gali kibice zobaczą w akcji także m.in. mistrzynię świata WBC wagi super półśredniej Ewę Piątkowską, zaliczanego do światowej czołówki wagi średniej Macieja Sulęckiego czy świetnie zapowiadającego się pięściarza wagi półciężkiej Pawła Stępnia. Galę pokażą na żywo TVP 1, TVP Sport oraz Sport.tvp.pl. 

   

 

TONY BELLEW: ZABIORĘ USYKOWI DUSZĘ, POKONAM GO!

Dodano: 02.11.2018 20:11 | 4 odsłon | 0 komentarzy

- Złamię jego serce i obnażę nieliczne braki - mówi nakręcony na walkę Tony Bellew (30-2-1, 20 KO). Już za osiem dni jego starcie z bezdyskusyjnym mistrzem kategorii cruiser, Aleksandrem Usykiem (15-0, 11 KO).

Źródło: www.bokser.org

Joshua i Powietkin z negatywnymi wynikami testów dopingowych

Dodano: 29.10.2018 12:55 | 2 odsłon | 0 komentarzy

Wszystkie testy dopingowe przeprowadzone przez agencję VADA przed i po walce Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO) z Aleksandrem Powietkinem (34-2, 24 KO) dały wynik negatywny. 

Pojedynek, którego stawką były mistrzowskie pasy wagi ciężkiej federacji WBO, WBA i IBF, zakończył się wygraną Brytyjczyka przez techniczny nokaut w siódmej rundzie.

Powietkin w przeszłości dwukrotnie wpadał podczas kontroli antydopingowych - za pierwszym razem na meldonium, za drugim na ostarynie. 39-letni Rosjanin zapowiedział kilkanaście dni temu, że mimo porażki w drugiej mistrzowskiej próbie zamierza kontynuować karierę i powróci na ring wiosną na gali w Londynie. Prawdopodobnie występ "Saszy" poprzedzi walkę Joshuy, który zaboskować ma w stolicy Wielkiej Brytanii 13 kwietnia.

Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2018 sport.hitweb.eu  - wszelkie prawa zastrzeżone