środa, 16 stycznia 2019 r.  Imieniny: Mascelego, Walerii, Włodzimierza
Wiadomości z tagiem Tommy  RSS
Amar kolejnym przeciwnikiem Yarde, walka 23 lutego

Dodano: 14.01.2019 19:35 | 0 odsłon | 0 komentarzy


23 lutego na gali organizowanej w Leicester pierwszy pojedynek w tym roku stoczy notowany w czołówce rankingów wagi półciężkiej Anthony Yarde (17-0, 16 KO). Rywalem Anglika będzie Mehdi Amar (35-6-2, 16 KO).
27-letni Brytyjczyk ostatni raz boksował w październiku. W grudniu Yarde miał zadebiutować przed amerykańską publicznością, ale jego występ ostatecznie odwołano.
Stawką walki będzie pas WBO Inter-Continental. Podczas tej samej gali kibice w ringu zobaczą m.in. Sama Bowena oraz Ryana Hattona, a swój drugi zawodowy pojedynek stoczy Tommy Fury.

Źródło: www.ringpolska.pl

Raul de Tomas 3:2 Celta – kapitalny występ Rayo Vallecano!

Dodano: 12.01.2019 0:04 | 2 odsłon | 0 komentarzy


W inauguracyjnym meczu 19. kolejki La Ligi Rayo Vallecano mierzyło się z Celtą Vigo. Zespół z przedmieść Madrytu pokonał podopiecznych Miguela Cardoso 4:2. Fantastyczny występ zaliczył najlepszy strzelec Rayo - Raul de Tomas, który ustrzelił pochodzi z serwisu .

Tagi: Race, List, Tommy, Celem
Źródło: https:

IRENEUSZ PRZYWARA NOWYM TRENEREM POLSKIEJ REPREZENTACJI

Dodano: 09.01.2019 8:03 | 0 odsłon | 0 komentarzy

Ireneusz Przywara - odkrywca talentu Tomka Adamka, nowym trenerem męskiej reprezentacji Polski. Zastąpił na tym stanowisku krótko pracującego Iwana Juszczenkę.

Tagi: WADA, Tommy, EURO
Źródło: www.bokser.org

Co z Gołowkinem? Loeffler radzi poczekać z informacjami

Dodano: 08.01.2019 13:19 | 0 odsłon | 0 komentarzy

Gienadij Gołowkin (38-1-1, 34 KO) wciąż wstrzymuje się z wyborem stacji telewizyjnej, z którą będzie współpracował w przyszłości. Wcześniej pojedynki z udziałem byłego czempiona wagi średniej pokazywane były przez nieobecną już w bokserskim biznesie HBO.

Znani dziennikarze piszący o boksie, m.in. Dan Rafael z ESPN i Mike Coppinger z The Ring, uważają, że "GGG" decyzję podejmie wspólnie z żoną po narodzinach dziecka. Wedle ich sugestii "GGG" zakończył już współpracę promotorską z Tomem Loefflerem. 

Sam Loeffler zaprzeczył na Twitterze takim insynuacjom i doradził cierpliwość. - Mike, skończ z tymi spekulacjami i poczekaj na wiadomości. Proszę nie pisz o życiu osobistym GGG w mediach społecznościowych, bo on całkowicie rozdziela boks od spaw osobistych. Okażcie mu trochę szacunku i poczekajcie, aż będziemy mieli coś oficjalnego do ogłoszenia - napisał do Coppingera amerykański promotor.

Gienadij Gołowkin, który we wrześniu stracił pasy federacji WBA i WBC na rzecz Saula Alvareza, ma aktualnie do wyboru oferty ze strony Premier Boxing Champions, DAZN i ESPN.

Trener Charlo: naszym kolejnym rywalem będzie Gołowkin

Dodano: 08.01.2019 6:49 | 1 odsłon | 0 komentarzy


Ronnie Shields, trener tymczasowego mistrza świata WBC wagi średniej Jermalla Charlo (28-0, 21 KO) jest przekonany, że kolejnym rywalem Amerykanina będzie Giennadij Gołowkin (38-1-1, 34 KO). Pięściarzy do bezpośredniego pojedynku wyznaczyła federacja World Boxing Council.
- Taka walka została wyznaczona przez WBC i z tego co wiem, ma do niej wkrótce dojść. Pojedynek może odbyć się w maju - powiedział Shields, który w przeszłości współpracował m.in. z Arturem Szpilką i Tomaszem Adamkiem.
Starcie "GGG" z Charlo ma wyłonić oficjalnego pretendenta do walki z Saulem Alvarezem, który dzierży pełnoprawny pas mistrzowski World Boxing Coincil w limicie do 72,5 kg. Charlo posiada tymczasowy pas od kwietnia ubiegłęgo roku, kiedy to wygrał z Hugo Centeno. Gołowkin we wrześniu poniósł pierwszą porażkę na zawodowych ringach, przegrywając na punkty z Alvarezem.
W ostatnim czasie pięściarz z Kazachstanu skupiał się przede wszystkim na wypracowaniu nowej umowy telewizyjnej z jednym z partnerów w Stanach Zjednoczonych. Nie brakuje też głosów, że Gołowkin rozstał się z Tomem Loefflerem. Oferty kontraktów byłemu czempionowi wagi średniej składali m.in. Eddie Hearn oraz Bob Arum.

ATP w Dausze: Tomas Berdych w półfinale

Dodano: 04.01.2019 21:43 | 1 odsłon | 0 komentarzy

Wracający na korty po ponad półrocznej przerwie czeski tenisista Tomas Berdych awansował do finału turnieju ATP w Dausze (pula nagród 1,31 mln dolarów). W półfinale pokonał Włocha Marco Cecchinato 7:6 (8-6), 6:3.

Źródło: https:

Mariusz Sepioło o Mackiewiczu: w górach znalazł swój świat i swoje miejsce

Dodano: 30.12.2018 10:41 | 1 odsłon | 0 komentarzy

Mariusz Sepioło, autor "Nanga Dream - opowieść o Tomku Mackiewiczu", był gościem Jarosława Kuźniara w programie "Onet Rano.". Wypowiedział się on m.in. na temat tego, jakim człowiekiem był bohater jego książki. - Tomkowi świetnie udawało się wykorzystywać nowy świat mediów. Zbierał pieniądze na swoje wyprawy na portalach crowdfundingowych. Także czuł ten świat i go wykorzystywał. Tylko wrócił on do niego w takim negatywnym kontekście. Pierwszy pojawił się po SMS-ie wysłanym do bliskich: straszna walka. Ci, którzy go znali, wiedzieli, że oznacza to coś bardzo złego – powiedział. - Tomek w górach znalazł swój świat i swoje miejsce. Czuł się tam po prostu dobrze. Nie chcę mówić, że tam uciekła, bo to jest tylko frazes – dodał.

Źródło: https:

Maślanka z Lennoxem Lewisem, piątka z Royem Jonesem

Dodano: 28.12.2018 13:40 | 1 odsłon | 0 komentarzy


Ile osób patrzy na efekty naszej pracy? Szef? Klienci? Przechodnie? Organizowane przez niego gale zaś ogląda niekiedy kilka milionów Polaków. Tak było w przypadku listopadowej imprezy w Gliwicach, na której przygotowanie Daniel Bartłomowicz miał niecałe dwa miesiące. Nie zawsze jednak ma taki komfort czasu. W jednym roku potrafił zorganizować aż 14 gal. W takiej pracy - obok przestrzegania procedur - ważna musi być improwizacja. A jak wiadomo, spontan rodzi przeróżne anegdoty.
Kibice najczęściej biorą cię za ochroniarza.
Daniel Bartłomowicz: Ludzie w ogóle myślą, że ja tylko i wyłącznie wyprowadzam zawodników do ringu. Że jestem ochroniarzem, wyprowadzaczem, może ewentualnie człowiekiem, który wie, w jakim momencie machnąć ręką na rozpoczęcie wyjścia do ringu… Być może rzeczywiście wyglądam wtedy jak ochroniarz. Marzyłbym o tym, bo to oznaczałoby, że nikt nie dostrzega mojego małego brzucha, który pojawił się po trzydziestce. Od kiedy urodziła mi się starsza córka nie spędziłem ani jednego dnia na sali bokserskiej. Pozdrawiam Kleofas Katowice!
Dla zawodników jesteś z jednej strony naturalnym oparciem, z drugiej stoisz w pierwszym szeregu armii nieprzyjaciela.
Mają ze mną styczność, od kiedy przyjadą na halę, co najmniej do momentu zejścia z ringu. Traktują mnie więc jako pierwsze ciało, któremu mogą się wyżalić, ale i jako pierwszą osobę, na którą mogą napluć. Tak, jestem często pierwszym szeregiem armii, z którą z jakiegoś powodu przed chwilą przegrali. Zawodnik przegrywa na punkty, a widział walkę zupełnie inaczej niż wszyscy trzej sędziowie. Ma pretensje, że to była bardzo gospodarska decyzja. Ja potem oglądam sobie walkę w domu i wiem, że to brednie, ale wiadomo, że po zejściu z ringu ciężko realnie ocenić przebieg własnego pojedynku. Wielokrotnie zawodnicy schodzili z ringu wściekli, rzucali się. To jest troszkę ciemniejsza strona tej pracy, ale już się do tego przyzwyczaiłem. Miałem tak kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt razy.
Jak to zwykle wygląda?
Zawodnik schodzi z ringu i wykrzykuje w moim kierunku. Ma pretensje. Ja nie reaguję - nie unoszę się, ani nie wypieram. Czekam. Chłonę jak gąbka. Daję się im wyprztykać i za chwilę wypluwam tę całą wodę. Oni widzę, że ich złość nie przynosi żadnego skutku i finalnie niczego nie zmieni. Dlatego chwilę później jest z reguły tekst: "To znaczy, broń Boże, to nie są do ciebie pretensje. Ale, ku**a…". I jadą dalej z koksem. To jest normalne, tam są potężne emocje. Nigdy nie wiemy, ile rzeczy przez taką przegraną komuś nie wyjdzie dalej w życiu, ile planów nie zostanie zrealizowanych.
W Polsce opiekowałeś się samym Lennoxem Lewisem.
Miałem tę przyjemność, że negocjowałem z kancelarią prawniczą z Nowego Jorku jego przyjazd do Polski. Działo się to już po tym, jak zwęszyliśmy szwindel z Mike’m Tysonem, a właściwie z człowiekiem, który nie był - podobno - uprawniony do tego, żeby go reprezentować i który najprawdopodobniej skorzystał z naiwności Tysona, kiedy ten miał bardzo trudny okres. Carl Holness - tak się nazywa ów oszust, przez którego Tomek Babiloński wydał kupę pieniędzy, których do dzisiaj pewnie nie odzyskał.
Zwęszyliście szwindel i postanowiliście ściągnąć Lewisa.
Bardzo szybko ulepiliśmy ten biznes. Lennox Lewis pojawił się w kraju w trybie przyspieszonym. Bilet kosztował koszmarne pieniądze, bo wszystko było załatwiane jakieś 3-4 dni przed przylotem. Lot z Jamajki do Stanów, ze Stanów do Londynu i dopiero do Polski - kosztował chyba 25 tys. złotych. No ale warto było.
Lennox przyleciał.
I wszędzie, gdzie się pojawiliśmy wzbudzał oczywiście gigantyczne zainteresowanie.
Pamiętam taką sytuację. Jechaliśmy samochodem i zatrzymał nas nieoznakowany radiowóz. Wychodzę, rozmawiam z policjantami, panowie byli nieugięci. No więc napisałem do kolegi z samochodu, żeby wypuścić Lennoxa. Lennox wyszedł, ściągnął kapelusz. Obu policjantów zamarło. Przestali mówić. Przestali cokolwiek mówić, przestali mnie słuchać. No i finalnie nas puścili. Lennox im tylko pomachał.
Ludzie częściej tracili mowę?
Pamiętam też inną sytuację. Idziemy na after party, randez vous po Warszawie. Lennox oczywiście pił tylko maślankę. Zbliżamy się do jednego z klubów na Mazowieckiej, podchodzę do szefa ochrony - rosłego pana bez karku - i mówię, że za chwilę będę tutaj z Lennoxem Lewisem. Pytam, czy byłby nam w stanie załatwić jakąś lożę. Nic specjalnego, bo on nie jest wymagający. Tylko taką, żeby sobie usiadł, bo nie chce przepychać się między ludźmi.
I co?
On oczywiście mnie wyśmiał. "Podaj mi adres dilera, od którego bierzesz prochy. To jest bardzo dobre!".
I… Nie wiem, może 20 sekund później wchodzi Lennox w garniturze z żółtym krawatem Jamajki. Zdejmuje kapelusz i… szefowi ochrony wypada radiotelefon. Pan oczywiście ucieszył się po polsku.
- O ku**a… Lennox Lewis!
- A czegoś się pan spodziewał? Okrętu? Przecież mówiłem w języku polskim, że za chwilę będzie tutaj Lennox Lewis.
- O matko! Już!
Ciach-ciach, oczywiście znalazła się jakaś menadżerka, która wcześniej była niedostępna, znalazła się loża, jakiś vip room. Wszystkich nas wpuścili. 

Witold Mackiewicz: Tomek się odzywa

Dodano: 27.12.2018 10:43 | 0 odsłon | 0 komentarzy

Witold Mackiewicz, ojciec zmarłego tragicznie na Nanga Parbat Tomasza Mackiewicza był gościem w programie "Dzień dobry TVN". W pięknych słowach opowiedział o swoim synu i jego pasji. - Po śmierci Tomka jeden z duchownych nawet nie składał mi kondolencji. Powiedział, że mój syn robił to, co kochał i się spełnił - tłumaczył.

Źródło: https:

reklama

Copyright © 2008-2019 sport.hitweb.eu  - wszelkie prawa zastrzeżone