poniedziałek, 26 sierpnia 2019 r.  Imieniny: Ireneusza, Konstantego, Marii
Wiadomości z tagiem Tysona  RSS
Navarrete poznał nazwisko rywala na gali Fury - Wallin

Dodano: 22.08.2019 20:07 | 0 odsłon | 0 komentarzy


Juan Miguel Elorde (28-1, 15 KO) będzie kolejnym przeciwnikiem mistrza świata WBO wagi super koguciej Emanuela Navarrete (28-1, 24 KO). Pojedynek odbędzie się 14 września podczas gali organizowanej w Las Vegas.
24-letni Navarrete pas World Boxing Organization zdobył w grudniu. Do tej pory Meksykanin bronił tytułu dwukrotnie, a ostatni raz boksował w sobotę, wygrywając z Francisco De Vacą.
Główną atrakcją gali będzie walka byłego mistrza świata wagi ciężkiej Tysona Fury'ego z Otto Wallinem. W Las Vegas dojdzie także do pojedynku Jose Pedrazy z Jose Zepedą.

Łomaczenko - Campbell i Powietkin - Fury w TVP Sport

Dodano: 22.08.2019 10:32 | 0 odsłon | 0 komentarzy

31 sierpnia w londyńskiej O2 Arenie dojdzie do konfrontacji dwóch mistrzów olimpijskich: znakomity Wasilij Łomaczenko (13-1, 10 KO) skrzyżuje pięści z bohaterem Anglików, Luke’em Campbellem (20-2, 16 KO). W stawce aż trzy pasy mistrza świata w wersji WBA, WBO i WBC w wadze lekkiej. Ponadto, na kibiców czeka ciekawa atrakcja wagi ciężkiej. Transmisja wielkiego bokserskiego wydarzenia w TVP Sport, TVPSPORT.PL i aplikacji mobilnej.
Pochodzący z Ukrainy Łomaczenko powszechnie uznawany jest za najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe. 31-letni "Matrix" zgromadził tytuły czempiona w aż trzech kategoriach wagowych, a za sobą ma również spektakularną karierę w boksie olimpijskim. W Pekinie i Londynie zdobywał złote medale olimpijskie, legitymując się łącznym bilansem 396 zwycięstw i tylko jednej porażki. Jego styl walki do perfekcji opracował "Papaczenko" - ojciec Anatolij stoi w jego narożniku od samego początku. Słynie z zamordystycznego stylu prowadzenia treningów. W jego repertuarze było m.in. nurkowanie bez tlenu. Jak przyznał w rozmowie z radiem Talk Sport Wasilij, potrafił wytrzymać pod wodą na bezdechu cztery i pół minuty.

Do tej pory karierę zawodową toczył poza Europą - walczył w Stanach Zjednoczonych i raz w Makau. Do londyńskiego starcia przygotowywał się w Kijowie i jak zapewnia, będzie w życiowej formie.
Na drodze faworyzowanego Łomaczenki stanie pochodzący z Hull Campbell. Rówieśnik ma w dorobku złoto olimpijskie wywalczone w Londynie. Do tej pory nie sięgnął po profesjonalne tytuły, co biorąc pod uwagę błyskotliwą karierę amatorską jest rozczarowaniem. Obóz Campbella wierzy, że przełamanie nastąpi w najtrudniejszym zawodowym teście. Gdy mieliśmy okazję porozmawiać podczas ostatniego spotkania w Londynie był wyjątkowo spokojny i wyluzowany, przekonując: - Zobaczycie świetną walkę. Po prostu tego nie przegapcie - zapowiadał.
W Londynie na kibiców czeka jeszcze więcej wrażeń. W starciu wagi muszej tytułu WBC będzie bronił Charlie Edwards (15-1, 6 KO), który zmierzy się z meksykańskim młokosem Julio Cesarem Martinezem Aguilarem (14-1, 11 KO). Znakomicie zapowiada się rywalizacja w królewskiej kategorii wagowej pomiędzy dawnym mistrzem Aleksandrem Powietkinem i utalentowanym, ale wciąż nie błyszczącym Hughie’em Furym - kuzynem Tysona Fury’ego.

Fury: Wilder mógł mnie zabić, Ruiza pokonałbym jedną ręką

Dodano: 22.08.2019 10:15 | 0 odsłon | 0 komentarzy



Kilka dni temu oficjalnie anonsowano zaplanowaną na 14 września walkę Tysona Fury'ego (28-0-1, 20 KO) z Otto Wallinem (20-0, 13 KO). Jednocześnie ruszyła medialna promocja wydarzenia, której jednym z elementów są wywiady udzielane przez niepokonanego Brytyjczyka. A "Król Cyganów" lubi dużo mówić...
Fury goszcząc na antenie SiriusXM opowiedział o słynnym ciosie, jaki otrzymał od Deontaya Wildera (41-0-1, 40 KO) w pojedynku o pas WBC wagi ciężkiej.
- To uderzenie wcale mnie nie bolało, nie czułem żadnego bólu, pewnie dlatego, że straciłem przytomność - wspominał Wyspiarz. - Myślę, że jak zostajesz trafiony we właściwe miejsce głowy, to tracisz całkowicie koordynację, wszystko. To trwa sekundę czy jakoś tak, ale gdy dochodzisz do siebie i podnosisz się, to albo twoje nogi są całkowicie odłączone albo - tak jak u mnie w tej dwunastej rundzie - wszystko jest w porządku.
- Ja wstałem bez problemu, ale równie dobrze mógłbym się już w ogóle nie podnieść. To był jeden z tych ciosów, po których ludzie już nigdy się nie budzą. Zwłaszcza że on uderzył mnie prawą ręką, a potem jeszcze gdy upadałem poprawił lewą - stwierdził Fury, który po raz drugi ma zmierzyć się z Wilderem 22 lutego.
Rozmawiając z kolei z TMZ "Gypsy King" wypowiedział się na temat ewentualnej walki z czempionem WBA, WBO i IBF Andym Ruizem Jr (33-1, 22 KO). - W życiu nigdy do końca nie wiadomo, co się wydarzy i nigdy  o niczym nie należy przesądzać, ale tego jestem pewien - mógłbym pozwolić zadecydować fanom, którą rękę mam trzymać za plecami, a którą boksować z Ruizem - do pokonania go potrzebowałbym tylko jednej! - oznajmił w swoim stylu Fury.

Fury: walka z Wilderem była o rok za wcześnie

Dodano: 20.08.2019 13:56 | 0 odsłon | 0 komentarzy

Tyson Fury (28-0-1, 20 KO) przyznał, że zbyt wcześnie zdecydował się w ubiegłym roku na pojedynek z czempionem WBC wagi ciężkiej Dentayem Wilderem (40-0-1, 40 KO). Przed starciem z "Bronze Bomberem" Brytyjczyk pazuował dwa i pół roku, zmagając się z uzależnieniem od używek i depresją i mimo dwóch zwycięskich walk ze średniej klasy rywalami i zrzucenia ponad 50-kilogramowej nadwagi nie zdołał odzyskać w pełni formy, w jakiej w 2015 roku pokonał Władimira Kliczkę. Konfrontację z potężnie bijącym Wilderem odradzać miał Fury'emu jego ojciec John.

- On praktycznie błagał mnie, bym nie brał tej walki - wspomina w wywiadzie dla DAZN "Król Cyganów". - On sądził, że nie tylko przegram, ale i że stanie mi się poważna krzywda.

- Ten pojedynek odbył się rok za wcześnie, nie powinienem był się na niego zgadzać. Zaryzykowałem wszystko tylko po to, by udowodnić ojcu i mojej rodzinie, że nie jestem już skończony i że potrafię pokazać jeszcze coś więcej - analizuje niepokonany Brytyjczyk.

Do rewanżu Tysona Fury'ego z Deontayem Wilderem dojść ma 22 lutego. Wcześniej Wyspiarz stoczy walkę z Otto Wallinem (20-0, 13 KO).

Berchelt broni pasa WBC 2 listopada z Sosą

Dodano: 20.08.2019 8:10 | 2 odsłon | 0 komentarzy


2 listopada na gali w Los Angeles ma dojść do walki mistrza świata WBC wagi super piórkowej Miguela Berchelta (36-1, 32 KO) z Jasonem Sosą (23-3-4, 16 KO). Rozmowy w tej sprawie są zaawansowane.
Taki pojedynek mógł się odbyć już 14 września, jednak Berchelt zadeklarował, że nie zdąży przygotować się na ten termin. Grupa Top Rank chciała, żeby efektownie boksujący Meksykanin wystąpił na gali z udziałem byłego czempiona wagi ciężkiej Tysona Fury'ego.
27-letni Berchelt w ostatnim występie po raz drugi w karierze wygrał z Francisco Vargasem. Sosa dwa tygodnie temu pokonał przed czasem Hasekella Rhodesa.

Źródło: www.ringpolska.pl

Pedraza zmierzy się z Zepedą na gali Fury - Wallin

Dodano: 19.08.2019 14:03 | 1 odsłon | 0 komentarzy


14 września na gali organizowanej w Las Vegas kolejny zawodowy pojedynek stoczy były mistrz świata dwóch kategorii wagowych Jose Pedraza (26-2, 13 KO). Rywalem 30-latka będzie niedawny pretendent do tytułu mistrzowskiego wagi super lekkiej Jose Zepeda (20-2, 25 KO).
Dla Pedrazy będzie to drugi występ od ubiegłorocznej porażki z Wasylem Łomaczenko. W maju Portorykańczyk znokautował Inesa Torresa. Zepeda, który w lutym przegrał niejednogłośnie na punkty z Jose Ramirezem, ostatni pojedynek również stoczył w maju.
Główną atrakcją wrześniowej gali będzie walka byłego mistrza świata wagi ciężkiej Tysona Fury'ego z Otto Wallinem. W Las Vegas ma wystąpić także mistrz WBO wagi super koguciej Emanuel Navarrete.

Źródło: www.ringpolska.pl

FRANK WARREN: RUIZ JR ZNÓW POKONA JOSHUĘ

Dodano: 16.08.2019 20:30 | 9 odsłon | 0 komentarzy

Frank Warren - współpromotor Tysona Fury'ego (28-0-1, 20 KO), wtóruje swojemu pupilkowi i tak jak on uważa, że Andy Ruiz Jr (33-1, 22 KO) w rewanżu także pokona przed czasem Anthony'ego Joshuę (22-1, 21 KO).

Źródło: www.bokser.org

Menadżer Lewisa straszy Joshuę: Lennox wróci i go zleje

Dodano: 16.08.2019 9:15 | 1 odsłon | 0 komentarzy

Josh Dubin, wieloletni menadżer Lennox Lewisa, skomentował w rozmowie boxingscene.com kontrowersyjne wypowiedzi Anthony'ego Joshuy (22-1, 21 KO) pod adresem legendy wagi ciężkiej.

AJ w wywiadzie udzielonym Sky Sports nazwał Lewisa "pajacem", oskarżając go o zawiść wobec zawodników młodego pokolenia. - Ja z radością patrzę, jak rośnie nowe pokolenie i się do tego nie mieszam. Chociażby z tego powodu, że wiem, ile to kosztuje. Lennox jest inny. On i ja jesteśmy ulepieni z innej gliny  - oznajmił niedawno zdetronizowany czempion WBA, WBO i IBF, wyraźnie poirytowany krytyką ze strony rodaka.

- Gdyby Joshua rzeczywiście przyglądał się swoim rówieśnikom z "młodego pokolenia", to wiedziałby, że Lennox był mentorem i przyjacielem wielu pięściarzy - od Andre Warda po Shakura Stevensona, Bryanta Jenningsa, Tysona Fury'ego czy Deontaya Wildera, ta lista jest dłuższa - stwierdził Dubin.

- Rolą Lennoxa jako eksperta telewizyjnego jest komentowanie występów pięściarzy. Deontay Wilder i Tyson Fury byli przez Lewisa krytykowani, a mimo to nadal pozostali z nim w przyjaźni, doceniając jego komentarze. Nawet gdyby Lennox nie pracował dla telewizji, to jako legenda boksu ma prawo do wypowiadania się na temat zawodników młodej generacji. Chyba rzeczywiście Anthony musi być ulepiony z innej - miękkiej - gliny, skoro nie potrafi znieść małej krytyki ze strony ostatniego bezdyskusyjnego mistrza świata - ocenił Josh Dubin, dodając żartem: - Jeśli Joshua nadal będzie tak się zachowywał, to Lewis może zjeść parę Snickersów, wrócić z emerytury i zlać AJ-a, żeby nauczyć go pokory.

MIGUEL BERCHELT POWRÓCI NA ROZPISCE GALI FURY'EGO?

Dodano: 15.08.2019 18:20 | 8 odsłon | 0 komentarzy

Miguel Berchelt (36-1, 32 KO) - wielki mistrz WBC kategorii super piórkowej, przymierzany jest do występu 14 września w Las Vegas podczas gali z udziałem Tysona Fury'ego (28-0-1, 20 KO).

Źródło: www.bokser.org

Fury: Wildera znokautowałbym w czerwcu jak Schwarza

Dodano: 14.08.2019 9:47 | 2 odsłon | 0 komentarzy

Tyson Fury (28-0-1, 20 KO) zapowiada, że przed planowanym na przyszły rok rewanżem z mistrzem WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0-1, 40 KO) zmodyfikuje swój styl boksowania, by nie musieć drżeć o wynik punktowy pojedynku. Brytyjczyk zdaniem większości obserwatorów i ekspertów zasłużył w pierwszej walce z "Bronze Bomberem" na zwycięstwo, jednak bój został oceniony przez sędziów jako remisowy.

- Tym razem nie popełnię tego samego błędu co wtedy - zapewnia olbrzym z Manchesteru. - To nie będzie neutralny teren, więc będę go musiał znokautować. Nie wierzę że mogę wygrać z nim na punkty.

- W ostatniej walce ograłem go w każdej z rund poza dwoma, gdy posłał mnie na deski. Jak mogłem tego nie wygrać? Musiałem zmienić swój styl i jestem z tego zadowolony, bo nigdy nie byłem tak silny, nie biłem tak mocno i nie byłem tak pewny siebie, jak jestem teraz. Na pewno go znokautuję. Gdybym to z Wilderem walczył w czerwcu [a nie ze Schwarzem] to wynik byłby taki sam - przekonuje Fury.

Do starcia Tysona Fury'ego z Deontayem Wilderem, zgodnie z rezolucją federacji WBC, powinno dojść w pierwszym kwartale 2015 roku.

Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2019 sport.hitweb.eu  - wszelkie prawa zastrzeżone