niedziela, 16 grudnia 2018 r.  Imieniny: Albiny, Sebastiana, Zdzisławy
Wiadomości z tagiem WBA WBO  RSS
Fury: Wilder może unikać rewanżu, zróbmy walkę z Joshuą

Dodano: 03.12.2018 19:49 | 1 odsłon | 0 komentarzy



Tyson Fury (27-0-1, 19 KO) obawia się, że nie ma większych szans na szybki rewanż z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO).
- Mam takie zabawne przeczucie, że Wilder założy teraz buty do biegania i za wszelką cenę będzie chciał się trzymać z dala ode mnie - stwierdził Fury w rozmowie z IFL TV.
Olbrzym z Manchesteru dodał, że jeśli nie będzie można doprowadzić do drugiej walki z "Bronze Bomberem", to on otwarty jest na pojedynek unifikacyjny z czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO).
- Ja będę coraz lepszy, zróbmy to! Mogę wygrać z każdym, tylko oni muszą chcieć ze mną się zmierzyć. Dajmy Brytyjczykom największą walkę w historii - ja kontra Joshua. Zróbmy to, kraj na to czeka. Każdy na to czeka, może poza ekipą Joshuiy - powiedział linearny czempion wszech wag.

Wilder chce unifikacji, ale jest otwarty na rewanż z Furym

Dodano: 03.12.2018 14:40 | 2 odsłon | 0 komentarzy

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej (40-0-1, 39 KO) deklaruje, że jego priorytetem pozostaje unifikacyjna konfrontacja z czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO), ale zaznacza jednocześnie, że jest otwarty na rewanżowy pojedynek z Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO), z którym w sobotę stoczył dwunastorundowy bój zakończony remisem. 

- Ja zawsze chciałem walki unifikacyjnej, waga ciężka jest za mała, a mistrzowskich tytułów jest zbyt wiele - mówi "Bronze Bomber". - Kategoria ciężka byłaby ciekawsza, gdyby mistrz był tylko jeden. Czempion byłby jeden i każdy chciałby z nim się bić.

- Ja chętnie zawalczyłbym z Joshuą, staraliśmy się o to i każdy o tym wie. Oni jednak mieli inne plany i zobaczymy, co się wydarzy. Fury dał mi kawał walki i chętnie spotkam się z nim w rewanżu, ale mogę też walczyć z Joshuą. Oba wyjścia są dla mnie dobre - twierdzi Deontay Wilder.

DiBella: Wilder i Fury najlepsi, każdy z nich pokonałby Joshuę

Dodano: 03.12.2018 12:28 | 1 odsłon | 0 komentarzy

Lou DiBella jest bardzo zadowolony z przebiegu sobotniej walki o pas WBC kategorii ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO) i Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO). Dramatyczny pojedynek o pas WBC i linearne mistrzostwo świata kategorii ciężkiej zakończyła się remisem. 

- Ta walka to był zastrzyk energii dla wagi ciężkiej - ocenił promotor "Bronze Bombera". - Mamy mistrza, z którego Amerykanie mogą być dumni, jest też dwóch wspaniałych czempionów w Wielkiej Brytanii. 

- Nie chciałbym nikogo deprecjonować, ale w mojej opinii każdy z tych dwóch gości [Wilder, Fury] pokonałby Joshuę - ocenił DiBella, dodając: - Mało kto w historii potrafił uderzyć tak mocno jak Wilder. Gdy Tyson padł, jego gałki oczne kompletnie się przekręciły. Kiedy wstał, siedziałem i myślałem sobie: "o cholera!".

W kontrakcie na walkę z Furym Wilderm miał zagwarantowany rewanż w przypadku porażki. Po remisie nie ma pewności, czy do drugiej konfrontacji pięściarzy dojdzie. Chęć organizacji potyczki z Wilderem deklaruje tymczasem opiekun czempiona WBA, WBO i IBF Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO) Eddie Hearn.

Wilder i Fury otwarci na rewanż, Fury: Joshua to tchórz!

Dodano: 02.12.2018 7:06 | 1 odsłon | 0 komentarzy

Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) i Tyson Fury (27-0-1, 19 KO) w podobny sposób przyjęli punktowy remis, który niejednogłośnie orzekli sędziowie sobotniej walki o pas WBC wagi ciężkiej. 

Obaj niepokonani dwumetrowcy czuli się skrzywdzeni werdyktem i każdy z nich przekonywał, że zrobił wystarczająco dużo, by zasłużyć na zwycięstwo. Zarówno Fury, który w przekroju pojedynku wygrał więcej rund jak i Wilder, który swojego rywala dwa razy posyłał na deski, oznajmili po walce, że są gotowi zmierzyć się w rewanżu.

Przy okazji wywiadów po ostatnim gongu od Tysona Fury'ego oberwało się czempoionowi WBA, WBO i IBF Anthony'emu Joshule (22-0, 21 KO). - Ja i Wilder to dwaj najlepsi ciężcy na świecie. Joshua to tchórz. Hej, Joshua, gdzie jesteś?! - krzyczał do mikrofonu Fury, który po remisie zachował tytuł linearnego mistrza świata.

Warto zaznaczyć, że Wilder i Fury, mimo że przed sobotnim starciem nie szczędzili sobie obraźliwych epitetów, po dwunastu zaciętych rundach w Staples Center serdecznie się uściskali i ucałowali, puszczając w niepamięć wypowiedziane wcześniej słowa.

Fury wygra? To byłby jeden z najwspanialszych powrotów

Dodano: 01.12.2018 22:05 | 1 odsłon | 0 komentarzy

 
W sobotę w Los Angeles walka roku w wadze ciężkiej. Deontay Wilder broni tytułu WBC przed Tysonem Furym. Deontay Wilder znokautował w marcu zaliczanego do czołowej piątki wagi ciężkiej Luisa Ortiza (nr 3 wg ESPN i „The Ring”) – tak jak wszystkich poprzednich rywali na zawodowych ringach (Bermane’a Stiverne’a na raty – w dwóch walkach), ale to wciąż za mało, by uznano go za wybitnego czempiona. Nieważne, że pas mistrza świata WBC zakłada od stycznia 2015 roku i że wygrał już osiem potyczek o tytuł. 

- Wilder? To ten wynalazca wiatraka? – piszą w internecie pasjonaci boksu, śmiejąc się z paru momentów, w których „Brązowy Bombowiec” z Alabamy starał się wykorzystać szansę nokautu mało finezyjnie, bo krążeniem ramion.

33-letni Deontay wciąż jest drugi. Za króla kategorii ciężkiej, choć jeszcze nie niekwestionowanego, uchodzi młodszy o cztery lata Anthony Joshua. Nie tylko z uwagi na posiadanie pasów trzech federacji (IBF, WBA, WBO), ale i większą liczbę prawdziwie wymagających rywali zostawionych w pokonanym polu (Dillian Whyte, Dominic Breazeale, Władymir Kliczko, Joseph Parker, Aleksander Powietkin).

W sobotę Wilder będzie miał kolejną wspaniałą okazję, aby podważyć opinię o supremacji Brytyjczyka. W Los Angeles zmierzy się z Tysonem Furym, sensacyjnym pogromcą młodszego Kliczki sprzed trzech lat. 

Jeśli wygra Deontay, na pierwszych miejscach rankingów wagi ciężkiej zapewne wciąż będzie Joshua. Bo przecież dla Fury’ego to pierwsza poważna walka od listopada 2015 roku. Umiał otrząsnąć się i zrezygnować z hulanek, pokonał depresję, schudł 40 albo i 50 kilogramów. Był na dnie, ale wydostał się z niego i dziś chodzi cały w skowronkach.

 

Król Cyganów zweryfikuje Deontaya Wildera?

Dodano: 01.12.2018 8:09 | 1 odsłon | 0 komentarzy


W sobotę w Los Angeles mistrz świata wagi ciężkiej Deontay Wilder stanie przed największym wyzwaniem w karierze. Jego umiejętności sprawdzi powracający do formy Tyson Fury. Poza umiejętnościami obu zawodników łączy niewyparzony język i łatwość do pakowania się w kłopoty.
Łącznie mają 67 wygranych walk i ani jednej porażki. Jeden od prawie czterech lat jest mistrzem wagi ciężkiej uważanej za najbardziej prestiżową organizacji WBC. Drugi trzy lata temu zdobył pasy WBA, WBO, IBF i IBO po tym, jak wypunktował niepokonanego przez ponad dekadę Władimira Kliczkę. Starcie Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) z Tysonem Furym (27-0, 19 KO) zapowiada się na największą walkę ostatnich lat. Nie tylko dlatego, że Amerykanin mierzy 201 cm, a Anglik jest o pięć cm wyższy. 
Żeby do sobotniej walki doszło, Fury musiał pokonać wiele przeszkód. Pięściarz otwarcie mówi o swoich problemach psychicznych i wspomnianej depresji. Przyznaje, że w najgorszym dla niego okresie pił codziennie, a alkohol łączył z kokainą. - Miałem gdzieś boks. Chciałem tylko umrzeć i po drodze dobrze się bawić - opowiada. Przyznaje też, że dwa lata temu w ostatniej chwili zdjął nogę z gazu, gdy w nowym Ferrari pędził ponad 300 km/h w stronę zderzenia z betonowym mostem. 
Poza własnymi demonami walczył też z Brytyjską Komisją ds. Boksu, która na prawie 1,5 roku odebrała mu licencję czy agencją antydopingową (UKAD) oskarżającą go o stosowanie nandrolonu. W pewnym momencie groziło mu nawet 14 lat (!) zawieszenia. Zażywania sterydów mu jednak nie udowodniono. Zawodnik stanowczo się tego wypierał, w przeciwieństwie do kokainy, na której przyłapano go dwa razy. 

 

 

Lewis: wygrana Fury'ego przeszłaby do historii

Dodano: 28.11.2018 11:05 | 1 odsłon | 0 komentarzy

1 grudnia na gali w Los Angeles Tyson Fury (27-0, 19 KO), krzyżując rękawice z czempionem WBC Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO), spróbuje po trzech latach powrócić na mistrzowski tron wagi ciężkiej.

Brytyjczyk, który w 2015 roku pobił legendarnego Władimira Kliczkę 2015, sięgając po pasy WBA, WBO i IBF, stracił wszystkie swoje trofea bez walki, popadł w depresję i, jak sam twierdzi, był bliski odebrania sobie życia. Zdaniem słynnego Lennoxa Lewisa, gdyby jego rodakowi udało się wygrać z Wilderem, napisałby w ten sposób wspaniały rozdział w dziejach boksu.

- To byłby jeden z największych powrotów, to przeszłoby do historii. Ludzie go już skreślili, nie wierzyli, że wróci i chyba to go zmotywowało - ocenia były król wszech wag, który uważa, że jeśli sobotnia walka potrwa pełen dystans, Fury może wyjść z niej zwycięsko.

- On chce znów chce być mistrzem i okoliczności są do tego idealne. To będzie historyczna sprawa, jeżeli Fury udowodni wszystkim, że byli w błędzie - dodaje Lennox Lewis.

Joshua: chcę Wildera, nawet jeśli przegra z Furym

Dodano: 26.11.2018 8:02 | 2 odsłon | 0 komentarzy



Mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony Joshua (22-0, 21 KO) twierdzi, że jego wymarzonym rywalem na 13 kwietnia jest czempion WBC Deontay Wilder (40-0, 39 KO). Brytyjczyk przekonuje, że chce skrzyżować rękawice z "Bronze Bomberem" bez względu na wynik jego sobotniej walki z Tysonem Furym (27-0, 19 KO).
- To byłby idealny pojedynek dla kibiców, dla mnie i dla mojego dorobku. Na razie jednak nic nie jest podpisane, nie chcę sprzedawać ludziom fałszywych newsów - mówi AJ.
- To jest w każdym razie ta walka, której chcę i do której powinno dojść. Nawet jeśli Wilder przegrałby z Furym, to bym się z nim zmierzył - dodaje niepokonany Brytyjczyk. 
Promujący Joshuę Eddie Hearn ocenia, że kwestię ewentualnej konfrontacji z Wilderem trzeba by dopiąć do świąt Bożego Narodzenia. Jako alternatywne opcje dla Amerykanina wymieniani są ostatnio Dillian Whyte, Dereck Chisora, Władimir Kliczko i Andre Ward.

Kto dla Joshuy? Wśród pięciu kandydatów Kliczko i Ward

Dodano: 25.11.2018 15:01 | 2 odsłon | 0 komentarzy



Eddie Hearn zdradził listę pięciu potencjalnych przeciwników mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO), który na ring powróci 13 kwietnia. Wśród wymienionych przez promotora AJ-a pięściarzy znalazło się dwóch znajdujących się już na sportowej emeryturze ex-czempionów. 
Wyborem numer jeden dla Joshuy pozostaje cały czas posiadacz pasa WBC Deontay Wilder (40-0, 39 KO), który 1 grudnia spotka się z Tysonem Furym (27-0, 19 KO). Kolejne opcje to zwycięzca zaplanowanej na 22 grudnia walki Dillian Whyte (24-1, 17 KO) - Dereck Chisora (29-8, 21 KO) oraz... Władimir Kliczko i Andre Ward.
Kliczko i Ward zakończyli swoje sportowe kariery w 2017 roku. Kliczko dwa lata wcześniej roku stracił na rzecz Tysona Fur'ego  mistrzowskie tytuły wszech wag. W kwietniu zeszłego roku próbował je odzyskać, mierząc się z Joshuą, jednak po dramatycznym boju przegrał przez techniczny nokaut. Mający na swoim koncie pasy kategorii super średniej i półciężkiej Ward rękawice na kołku zawiesił niepokonany, po zwycięskim rewanżu z Siergiejem Kowaliowem. Ostatnio jego nazwisko padało także w kontekście ewentualnej konfrontacji ze zwycięzcą turnieju World Boxing Super Series w limicie 168 funtów Callumem Smithem.

reklama

Copyright © 2008-2018 sport.hitweb.eu  - wszelkie prawa zastrzeżone