poniedziałek, 20 września 2021 r.  Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
Wiadomości z tagiem Sport  RSS
Liczik: Diablo i Głowacki są bardzo zdeterminowani

Dodano: 19.09.2021 8:59 | 0 odsłon | 0 komentarzy

 
Minęły już trzy miesięce, odkąd Andrzej Liczik został nowym głównym trenerem grupy KnockOut Promotions. Szkoleniowiec rodem z Krymu, którego TVP Sport odwiedziło podczas Nosalowy Dwór Summer Camp w Zakopanem, opowiedział o negocjacjach z Andrzejem Wasilewskim i szansach swoich zawodników na walki mistrzowskie.
Minęły trzy miesiące, odkąd został pan głównym trenerem grupy KnockOut. Jak długo trwały negocjacje?
Andrzej Liczik: Dosyć szybko wypracowaliśmy porozumienie. Wiadomo, że miałem wcześniej grupę zawodników, których nie mogłem ot tak rzucić i zastanawialiśmy się, jak to wszystko pogodzić. To był największy problem i w zasadzie mój główny warunek, bo nie mógłbym się rozstać z kimś, z kim do tej pory pracowałem. Cieszymy się, że się udało i myślę, że idziemy w dobrym kierunku.
Trudno panu pogodzić obowiązki przy tylu zawodnikach, by dla każdego znaleźć odpowiednio dużo czasu?
I tak, i nie. Lubię, to co robię i staram się wszystko zorganizować tak, żeby każdy był zadowolony i by efekty pracy były jak najbardziej widoczne. Wiemy, że Michał Cieślak może za chwilę walczyć o mistrzostwo świata i trzeba mu poświęcać dużo uwagi, ale to nie znaczy, że mogę sobie pozwolić, by z kimś pracować mniej.
Na sali ma pan również dwóch byłych mistrzów świata wagi cruiser: Krzysztofa Włodarczyka i Krzysztofa Głowackiego. Jak układa się współpraca z "Diablo"?
Bardzo dobrze, jestem dla niego pełen podziwu. Krzysiek Włodarczyk nie jest już taki młody, ale nadal ma w sobie mnóstwo determinacji i chęci pokazania całemu światu, a przede wszystkim sobie, że dalej może być najlepszy. Lubię pracować z takimi ludźmi, którzy mają cel i powoli chcemy do niego zmierzać. Chciałbym wyciągnąć z niego wszystko, co najlepsze w nim zostało.

 

Czuję, że burzę mury

Dodano: 18.09.2021 16:06 | 0 odsłon | 0 komentarzy

– Gdy na początku inni zawodnicy słyszeli, skąd jestem, robili wielkie oczy. Zdarzało się, że polską flagę wieszano na zawodach do góry nogami. Wyjazd z kraju był jedyną możliwą drogą. W Polsce nie miałem z kim rywalizować – mówi Onetowi Sport Adrian Meronk, najlepszy polski golfista.

Źródło: https:

TOP 20 WAGI CIĘŻKIEJ OSTATNICH 60 LAT WEDŁUG TALKSPORT

Dodano: 14.09.2021 21:38 | 1 odsłon | 0 komentarzy

Kto największym wojownikiem wszechwag? Kibice lubią takie zestawienia. Tym razem popularna witryna TalkSport postanowiła wyłonić listę Top 20 wagi ciężkiej ostatnich sześćdziesięciu lat.

Źródło: www.bokser.org

WTA Finals w innej lokalizacji niż planowano. Spora szansa na występ Igi Świątek

Dodano: 14.09.2021 21:33 | 1 odsłon | 0 komentarzy

WTA Finals odbędzie się w tym roku w Guadalajarze w Meksyku - poinformowało WTA za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej. WTA Finals jest prestiżowym turniejem rozgrywanym pod koniec każdego sezonu. W wydarzeniu prawdopodobnie weźmie udział Iga Świątek.

Źródło: https:

Szeremeta: po ostatniej walce pojawiły się myśli, żeby kończyć

Dodano: 11.09.2021 9:22 | 1 odsłon | 0 komentarzy

 
Kamil Szeremeta (21-2, 5 KO) wznowił już treningi po operacji ręki, którą złamał w trakcie czerwcowej walki z Jaime Munguią (37-0, 30 KO). Pięściarz z Białegostoku w rozmowie z TVP Sport przyznał, że stan jego zdrowia wciąż jest daleki od ideału i między innymi z tego powodu rozważał nawet zakończenie kariery.
Liczyłeś, który to już twój obóz w Zakopanem?
Kamil Szeremeta: Czwarty, może piąty? Mamy naprawdę fajne warunki i cieszę się, że tu jestem, mogę pobiegać po górach i przede wszystkim szlifować siłę i technikę z trenerem Andrzejem Liczikiem.
Wspomniałeś o trenerze Licziku.
To dla mnie nowy-stary trener, bo miałem już wcześniej przyjemność z nim trenować. Na pewno jest mniejszy rygor, jeśli chodzi o to, co dzieje się po treningach. Nie ma takich zasad, jest trochę luźniej. Teraz mogę to powiedzieć, że takie zasady, jakie mieliśmy wcześniej na zgrupowaniach, to można wprowadzać zawodnikom dwudziesto, dwudziestopięcioletnim. A nie chłopom po trzydziestce, którzy mają rodziny. Czasem czułem się jak małe dziecko. Tu jest inaczej. Wiadomo, podczas treningów jest ciężka praca, ale po nich jest luz, który też jest w życiu potrzebny. Nie ma potrzeby, by całe 24 godziny chodzić spięty.
W trakcie pojedynku z Jaime Munguią doznałeś kontuzji.
Widziałem swoje duże szanse w tym pojedynku, sam zresztą o niego zabiegałem, bo wierzyłem, że mogę wygrać. Niestety, walczyłem z jedną sprawną ręką, a tak zbyt wiele nie da się zdziałać. Powiem szczerze, po tej walce chciałem skończyć z boksem. Raz, że kontuzja, dwa – mam dwójkę dzieci i chciałem się im już w pełni poświęcić. Z drugiej strony, żałowałbym, gdybym nie spróbował.

 

Źródło: www.ringpolska.pl

Zmarnowana szansa koszykarzy. Szybko się nie powtórzy? [KOMENTARZ]

Dodano: 09.09.2021 10:41 | 2 odsłon | 0 komentarzy

Polscy koszykarze naprawdę mogli mieć nadzieję na walkę o medal w debiutującej na igrzyskach olimpijskich odmianie 3x3. Zmarnowali ją, a kolejna taka szansa może szybko się nie zdarzyć – pisze dziennikarz „Przeglądu Sportowego” oraz Onet Sport Jakub Wojczyński.

Źródło: https:

Whyte: Fury znów leci na białych kreskach

Dodano: 09.09.2021 7:43 | 1 odsłon | 0 komentarzy


Dillian Whyte - Aleksander Powietkin 18 kwietnia?
Dillian Whyte (18-2, 19 KO) skomentował na Instagramie słowa Tysona Fury'ego (30-0-1, 21 KO), który we wczorajszym wywiadzie dla BT Sport oświadczył, że zniszczy go w ringu jeszcze w grudniu. 
- Widzę, że ten tchórz Fury znów leci na białych kreskach - napisał "The Body Snatcher", opatrując swój post hasztagiem "nie ćpaj".
Whyte, który między liny powrócić ma 30 października, jest posiadaczem pasa WBC Interim, choć status obowiązkowego challengera do tytułu należącego aktualnie do Fury'ego stracił, przegrywając  Aleksandrem Powietkinem. Fury'ego 9 października czeka trzecia konfrontacja z Deontayem Wilderem (42-1-1, 41 KO).

Fury: w październiku Wilder, w grudniu Whyte, w marcu Joshua

Dodano: 08.09.2021 17:38 | 1 odsłon | 0 komentarzy


Tyson Fury (30-0-1, 21 KO) w rozmowie z BT Sport zdradził swój wymarzony kalendarz walk na najbliższe miesiące. Brytyjczyk chciałby w ciągu najbliższego roku stoczyć cztery profesjonalne pojedynki.
Aktualny mistrz świata WBC wagi ciężkiej na ring wróci 9 października w Las Vegas, gdzie dojdzie do jego trzeciego pojedynku z Deontayem Wilderem (42-1-1, 41 KO). Fury zakłada, że pojedynek przebiegnie zgodnie z jego oczekiwaniami i już w grudniu na gali organizowanej w Wielkiej Brytanii będzie mógł zmierzyć się z Dillianem Whytem (28-2, 19 KO).
W przyszłym roku czempion World Boxing Council chciałby stoczyć dwie walki z Anthonym Joshuą (24-1, 22 KO) o tytuł niekwestionowanego mistrza świata "królewskiej" dywizji. Pierwsza walka miałaby się odbyć w marcu w Arabii Saudyjskiej, a we wrześniu miałoby dojść do rewanżu na stadionie Wembley w Londynie.

Hearn: Fury powinien stracić pas, jeśli nie będzie walki

Dodano: 08.09.2021 12:48 | 2 odsłon | 0 komentarzy



Stacja BT Sport oficjalnie anonsowała dziś, że będzie brytyjskim nadawcą zaplanowanej na 9 października trzeciej walki Tysona Fury'ego (30-0-1, 21 KO) z Deontayem Wilderem (42-1-1, 41 KO) o pas WBC kategorii ciężkiej. Transmisja dostępna będzie w systemie PPV. Cena nie została jeszcze ogłoszona. 
Tymczasem w pojedynek, który pierwotnie odbyć miał się w lipcu, nadal nie wierzy Eddie Hearn. Promotor Anthony'ego Joshu twierdzi, że walka nie ma racji bytu bez brytyjskich fanów, którzy nadal nie mogą swobodnie podróżować do USA.
- Nie sprzedano żadnych biletów i nie ma absolutnie żadnej reklamy tej walki. Jestem pewien, że jeśli pojedynek się odbędzie, to ludzie obejrzą go w telewizji, ale nikt nie poleci do Vegas. Według mnie 75 procent widzów na rewanżu to byli Brytyjczycy, którzy przylecieli zza Oceanu. Teraz nie mogą - tłumaczy Hearn i dodaje, że w przypadku ponownego odwołania walki Fury powinien stracić pas WBC.
- Rozumiem, że dwuletnia absencja to skutek Covidu, ale gdy mijają dwa lata i wszyscy inni jakoś boksują, to trzeba na to jakoś zareagować! - apeluje szef Matchroom Boxing.

Yoka - Milas na żywo w TVP Sport

Dodano: 07.09.2021 7:19 | 2 odsłon | 0 komentarzy


TVP Sport pokaże na żywo piątkową galę organizowaną na stadionie tenisowym w Paryżu. Główną atrakcją tej imprezy będzie pojedynek pomiędzy Tonym Yoką (10-0, 8 KO) i Petarem Milasem (16-0, 11 KO).
Stawką tej walki ostatecznie nie będzie należący do Francuza tytuł mistrza Unii Europejskiej wagi ciężkiej. Pojedynek Yoki z Chorwatem miał początkowo odbyć się w grudniu ubiegłego roku, jednak Francuz doznał kontuzji prawej dłoni w trakcie listopadowej wygranej z Christianem Hammerem.
28-letni Yoka po raz ostatni boksował w marcu, wygrywając przez techniczny nokaut w dwunastej rundzie z Joelem Djeko. Milas nie boksował od października 2019 roku.
Podczas tej samej gali dojdzie także do walki o tytuł mistrza Europy w wadze półciężkiej - Igor Michalkin (24-2, 11 KO) skrzyżuje rękawice z Mathieu Bauderlique (20-1, 11 KO).

Źródło: www.ringpolska.pl

Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2021 sport.hitweb.eu  - wszelkie prawa zastrzeżone